Nie wiem właściwie, czy jest potrzeba pisania czegokolwiek więcej. Oba filmy oddają kwintesencję pomysłu firmy SMule, która wykorzystała funkcję dotyku w iPhonie i stworzyła aplikację o nazwie Ocarina. Jak sugeruje sama nazwa, program imituje dźwięk instrumentu - okaryny. Nie to jest jednak jego najciekawszą funkcją. Aplikacja wykorzystuje bowiem czułość mikrofonu, w który należy dmuchać, aby iPhone wydawał dźwięki.
Zresztą sami spójrzcie na filmy.
Wszystko wskazuje na to, że Apple zaczyna (jeszcze bardziej...) zaostrzać kryteria przyjmowania aplikacji do Appstore. Return7, twórcy programu odbierającego internetowe radia na iPhone, twierdzą, że Apple nie pozwoli im wpuścić swojej aktualizacji aplikacji CastCatcher do sklepu, ponieważ zbyt mocno obciąża ona łącza sieci komórkowej.
Co ciekawe aktualizacja CastCatcher wcale nie powoduje zwiększenia transferu w stosunku do poprzedniej wersji. Zbanowana została jedynie aktualizacja, ale program nadal jest dostępny w Appstore (chyba czas się w niego zaopatrzyć dopóki jeszcze jest w sklepie...)
Wszyscy komentatorzy są zgodni, że takie działania na Apple'u wymusiło AT&T, którego łącza nie są w stanie wytrzymać niezliczonej ilości aplikacji na iPhone, które pobierają ogromne ilości danych zza pośrednictwem sieci komórkowej.
Czy to może być początek zaostrzania polityki Apple wobec nowych aplikacji? Zobaczymy