„Świeżo upieczony jabłecznik” – 5 cech, za które lubię komputery i system Apple

„Świeżo upieczony jabłecznik” - 5 cech, za które lubię Maki , fot.manel

„Komputery PC sprawiają, że czuję się jak idiota” – stwierdził pewien doświadczony Macuser z USA. Trzeba przyznać, że miał trochę racji. Korzystając z Maka czujemy się swobodnie, a system nie mówi nam, co mamy robić. Jako switcher, czy też świeży jabłecznik z 3 miesięcznym stażem, przedstawiam 5 głównych cech, za które najbardziej lubię komputery z logiem nadgryzionego jabłka.

Oprogramowanie, które dostaję z systemem

Mail, iCal, iTunes, Safari i wiele innych – to świetne aplikacje, które w zupełności wystarczą przeciętnemu użytkownikowi. Myślę, że nieprzeciętnemu też, ale tacy mają wiele swoich upodobań, wymagań i często szukają oprogramowania pod konkretne potrzeby.

Do tego mogę dołączyć szybką wyszukiwarkę Spotlight i bardzo przydatny Dashboard. Obie funkcje są dużo lepiej pomyślane i sprawniej działają, niż ich odpowiedniki w Windowsie.

Skutkuje to tym, że nie muszę (ale mogę)  ściągać masy zewnętrznych programów, które często nie są tak kompatybilne z systemem, ale produkty Apple.

Brak wirusów, spyware, adware

Na blaszaku co tydzień szły w ruch program oczyszczający z wirusów, spyware, adware, do tego czyszczenie rejestru, defragmentowanie dysku  i kilka innych. Starałem się być ostrożny, korzystałem z oryginalnego programu antywirusowego, a mimo wszystko miałem na komputerze sporo niechcianych śmieci. Na Maku mam od tego wolną głowę. Wprawdzie raz na jakiś czas trzeba trochę oczyścić system OnyXem, ale to zwykła higiena, a nie leczenie. I zajmuje dużo mniej czasu.

Stabilność

„Świeżo upieczony jabłecznik” - 5 cech, za które lubię komputery i system Apple, fot.tomeppy

„Ten program nie odpowiada”, „Wystąpił błąd krytyczny i nastąpiło zamknięcie programu” – znacie te popularne zwroty? A tzw. „Niebieski ekran śmierci”? Pracowałem na wielu Windowsach – od 3.11 przez 95, 98, XP i chwilę na Viście. Wszystkie się wieszały, choć trzeba przyznać, że ostatnie wersje dużo rzadziej, niż ich poprzednicy. Na Maku sytuacja wygląda dużo lepiej. Niektóre zewnętrzne programy potrafią się niestety zawiesić, ale nie powoduje to zamrożenia całego systemu. Na Maku po prostu każę nieposłusznym aplikacjom „zamknij się!”. Na całe szczęście słuchają się i mogę dalej pracować, bez konieczności resetowania systemu.

Prostotę, szybkość i czystość

Kto ma Maka, ten wie o czym mówię. Wiele czynności na Maku jest dużo prostszych i bardziej intuicyjnych, niż na pecetach. Od zwykłych czynności w Finderze, po instalację i usuwanie programów. Dla przykładu, szukałem adresu mac karty sieciowej. W systemie OS X Leopard zajęło mi to kilka sekund. Dane karty znajdowały się tam, gdzie się tego spodziewałem i gdzie powinny. Kiedy pierwszy raz sam szukałem tej informacji na blaszaku, po prostu jej nie znalazłem.

O designie już lepiej nie wspominać. Nawet rzeczy tak podstawowe, jak ikony, zostały pięknie dopracowane w systemie Apple. A wygląd Visty? Cóż, też kiedyś myślałem, że jest fajny.

Czystość systemu OS X objawia się moim zdaniem także w tym, że nie trzeba go ciągle reinstalować. Po pół roku korzystania z Windows XP wydajność i szybkość pracy w systemie była bardzo odczuwalna. Okres ten trochę wydłużały programy do „higieny systemu”, ale mimo to format dysku, co jakiś czas, był konieczny. Na Maku nie odczuwam żadnego spowolnienia z biegiem czasu. A system i tak za jakiś czas przeinstaluję, żeby zobaczyć czy rzeczywiście mam rację. Tyle, że robię to, bo chcę, a nie muszę.

Nie robienie ze mnie idioty

Nienawidzę, jak programy chcą być mądrzejsze, od ich właściciela. Windows i wiele aplikacji zewnętrznych na komputery PC właśnie takie są. Co chwilę coś sugerują, informują, a najgorzej, jak próbują się same uruchamiać przy starcie systemu.

Poza tym nie jestem i nie muszę być wielkim specjalistą od komputerów. Staram się z nich korzystać świadomie i rozumieć co i dlaczego się wykonuję. Na Maku idzie mi to dość sprawnie. Nie gubię się w systemie, rozumiem, dlaczego pewne funkcje znajdują się w określonych miejscach i do czego służą. To naprawdę zachęca do korzystania z komputera.

Windows niestety zniechęca. Przeróżne opcje i funkcje o dziwnych nazwach, setki zakładek, okienek. Bez intensywnego zagłębiania się w ten temat, trudno cokolwiek z tego zrozumieć.

Macintosh to nie komputer idealny…

Nie ma idealnego systemu, ani komputera. Produkt Apple ma też trochę błędów. W jednym z następnych wpisów postaram się wymienić 5 rzeczy, których nie lubię w Makach, w porównaniu z pecetami i systemem Windows.

Zdjęcie: Manel , tomeppy / Flickr.com

______

* „Świeżo upieczony jabłecznik” - cykl wpisów (pamiętnik) Macusera, który dopiero co przesiadł się z peceta i odkrywa „Świat nadgryzionego jabłka” wraz z czytelnikami.

  • Mateusz

    odnosnie wirusów… gdyby Ci co tworzą robale,wirusy itp chcieli stworzyć wirusa na mac os,już dawno by to zrobili, ale większość osób jedzie na gówn!e microsoftu, wiec dlatego niby MAC OS jest bezpieczn(iejsz)y

  • http://blomedia.pl Krzysztof Basel

    Masz rację, dlatego nie piszę, że Mac OS jest dużo bezpieczniejszym systemem. Nie znam się dobrze na tej kwestii. Ale nie ma na niego obecnie wirusów, spyware itp śmieci, więc nie potrzeba też programów do ochrony. Moim zdaniem jest to duży plus.

  • http://blomedia.pl Alan

    Vista moim zdaniem jest genialnym systemem. Mam go juz 2 lata, ale ani razu mi sie nie zawiesil, wyglada o wiele bardziej nowoczesnie niz nudny windows xp. Jezeli bedziecie dbac o system i nie bedziecie instalowali byle czego, Vista bedzie oferowala ergonomie porownywalna do Maka.

    Juz sie nie moge doczekac Windows 7.

  • MACiek

    … prostota, prostota … i jeszcze raz prostota …
    … moja małżonka oraz syn nie odstępują od MBP choć w domu stoją 2 pecety, wszyscy chcą korzystać tylko i wyłącznie z MAC-a, nie wspomnę już o gładziku i gestach – czasem trzeba odpalić PC-laptopa i tu nie miła niespodzianka „dwa palce” nie działają :)
    … to prawda MAC nie jest ideałem, ale ułatwia życie i miło się go ponownie otwiera ;)

  • iulekkk

    skąd wiecie, że „ci co tworzą wirusy” już tego nie zrobili, a mac userzy zbyt pewni idealności swego systemu już są na „cenzurze” jakiegoś „hakiera”..?

  • http://null LCD

    No tak co do pierwszego punktu to jak MS wrzuca IE do systemu to wszyscy placza ze daje cos czego ludzie nie chca i wciska na sile (pomijajac to ze IE jest bardzo niedopracowane i nie trzyma standardow).
    Brak wirusow spowodowany mala popularnoscia, ale jak na telefony robia wirusy to na wszystko sie da zrobic.
    Stabilnosc jak sie dba o XP czy o Viste to tez sa stabilne (pomijajac userow ktorzy korzystaja z netu bez antywira a pozniej narzekaja ze sie komp wiesza. Wystarczy antywir, firewall, antyspyware – teraz czesto jest to jedna aplikacja dzialajaca w tle).
    Co do intuicyjnosci to tez sprawa dyskusyjna, ja nie mam problemu znalezc czegokolwiek w moim systemie, jest wyszukiwarka, jest pomoc jak cos trzeba a MAC karty jest tam gdzie karta sieciowa tylko trzeba troche ochoty zeby tam kliknac.
    Co do sugerowania to uzytkownika tez trzeba czasem poinformowac o pewnych rzeczach. A jesli chodzi o autostart to duzo antywirow ma mozliwosc blokowania dodawania nowych wpisow w autostarcie.
    Dlatego pomimo tego ze oprogramowanie MS jest jakie jest, ale niesprawiedliwie jest pisanie o tym ze MAC jest lepszy i podawanie takich przykladow na to.

  • Tomek

    Krzyśku!
    Dzięki Twoim jabłecznikom przekonałem się do Maczka i od kilku dni jestem SZCZĘŚLIWYM użytkownikiem OSX. Potrzebowałem zaledwie 3h aby opanować system, po 6h był już całkowicie spersonalizowany:) Dzięki za artykuły:)

  • http://blomedia.pl Krzysztof Basel

    Może gdyby MS dodawał lepsze oprogramowanie to nikt by nie płakał…

    Odnośnie wirusów – pewnie się da napisać wirusy na Mac OS X, ale póki co nikt się w to nie bawi. Obiektywnie patrząc jest to duży plus i temu chyba nie zaprzeczysz.

    Pewnie masz rację, nie mówię, że na Windowsie nie da się stabilnie pracować. Ale – 1. to jest subiektywny cykl, w którym opisuje swoje doświadczenia. U mnie zawsze Windows się wieszał raz na jakiś czas. 2. Żeby dobrze skonfigurować i działać stabilnie na Win trzeba się na tym trochę znać i kupić dodatkowe oprogramowanie w postaci antywira, antyspyware itp. Na Maku odpalasz komputer z pudełka i sprawnie działasz.

    Wiesz, znalazłem ten adres MAC karty. Tylko trwało to o wiele, wiele dłużej. Na Maku jest to po prostu ułożone intuicyjnie i nie potrzebuję do tego pomocy ani wyszukiwarki. Poza tym to tylko przykład ilustrujący sytuację.

    To jest blog o produktach Apple, więc piszę o nich, a nie o MS. Sprawiedliwe jest pisanie co jest fajne w Makach, a potem co jest nie fajne – co też zrobię za jakiś czas. Wtedy mamy pełen obraz. Jak napisałem, Macintosh i OS X to nie produkty idealne, ale moim zdaniem dużo lepsze od PC i Win.

  • http://applemania.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Tomku :) Ciesze się, że jesteś zadowolony z Maka i, że odwiedzasz Applemanię ;) Mam nadzieję, że będziesz też zadowolony po czasie, jak dobrze poznasz ten sprzęt. OS X ma swoje wady, ale mimo to korzystanie z niego sprawia przyjemność. Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

  • MACiek

    @LCD – MAC nie jest lepszy, bo tak jak autor wspominał, nie jest on ideałem (ma potworną WADĘ jest nie miłosiernie drogi w stosunku do odpowiedników PC) ale w momencie, kiedy spróbujesz choć raz pracy na MAC-u, wiesz, że to jest to czego zawsze szukałeś :)
    Na co dzień korzystam zarówno z PC-eta jak i MAC-a, … i chętniej przesiaduje na tym drugim :)
    … zawsze znajdą się zwolennicy i przeciwnicy, tak to już jest w życiu …

  • Music

    Za to wszystko lubię system Mac OS X , czego nie lubię pod Windowsem. Pracuje się na nim bardzo wygodnie. Nie będę ukrywał ,ze mam obecnie zainstalowanego Leoparda na moim PC czyli tzn. OSx86. Wiem ,ze to nie to samo co prawdziwy macintosh (obecnie działa mi to co chcę, więc nie narzekam). Przy kupnie następnego komputera bardzo rozważam je kupić coś od apple.

  • http://www.polistruck.fora.pl cezary170

    No czekam na 5 Minusuw bo ja ez myśle kupić Maca…

  • niki

    czy wszyscy użytkownicy maka są tak zakompleksieni, że na każdym kroku muszą podkreślać wyższość swojego applowego systemu nad windowsami? jaki niebieski ekran śmierci, człowieku? mam xp od kilku lat i ani razu nie miałem krytycznego błędu. system zawiesza się tylko na wymagających aplikacjach (np. gry), a i to raczej wynika z niedopracowania aplikacji a nie systemu. większość bajek opowiadanych o windowsie przez fanów apple’a to jakieś legendy z zamierzchłych czasów. jeśli ktoś rozważnie korzysta z internetu i nie grzebie samodzielnie w systemie, ma gwarancję komfortowej pracy na systemach MS. proszę, przestańcie wywoływać niepotrzebne konflikty między użytkownikami tych 2 systemów. wiem, że użytkownik leoparda czuje się lepszy od przeciętnego windowsowca, ale czy koniecznie musi się tym chwalić publicznie? żenua

  • osu

    no dobra ale najwieksza wada ktora dyskwalifikuje maka to ilosc oprogramowania w porownaniu do windowska ba nawet linuksa to smiech na sali

  • http://applemania.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel
  • http://applemania.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że to jest subiektywny cykl. Opisuję tu swoje przygody z Makiem. Nie jestem wielkim specjalistą z 20 letnim stażem tylko „Świeżo upieczonym jabłecznikiem”. Takie są moje doświadczenia z korzystanie z komputerów PC. Najdłużej pracowałem na Win XP i ekran śmierci mi się kilka razy pojawił.

    Nie twierdzę, że na Windowsie nie da się stabilnie pracować. Pewnie, że można. Jednak w wielu przypadkach system ten się wiesza. Nad Leopardem nie trzeba długo siedzieć, aby go dostosować oraz aby był stabilny. Poza tym na Leo trochę zewnętrznych programów mi się zawieszało, ale mogłem robić wszystko inne w systemie. Nie stanowiło też problemu szybkie wymuszenie końca wadliwej aplikacji.

    Na tym blogu i w tym tekście piszę o systemie Apple. Tutaj akurat o tym, co lubię, w następnym wpisie o tym, czego nie znoszę. Link podałem w komentarzu wcześniej.

    Pozdrawiam

  • niki

    ja raczej odnosiłem się do komentarzy i często wrogości między tymi grupami użytkowników, która wydaje mi się idiotyczna, bo jak można nienawidzić kogoś za to jakiego systemu używa:) śmieszne, co?

    mój fundamentalny atut za windowsem to: GRY! spróbuj pograć w nowe produkcje na maku;)

  • mak

    Używam maka od roku. Wcześniej win95, 98, xp – na SZCZĘŚCIE Visty się nie doczekałem:) Teraz wiem że jakbym miał powrócić na windowsa to bym tego nie zrobił. Dlaczego? – na Windowsa jest mniej programów niż na Maka. Tak – i nie mówię tu o śmieciach, czy programikach, które się kopiują jedne od drugich, i prześcigują się cenami, tylko mówię o darmowych programach, które w działaniu się do czegoś przydają. Tego na maki można znaleźć pełno, do wyboru do koloru. Czasem się zdaży, że za jakiś program trzeba zapłacić – ale to tylko w przypadku programów, które są baardzo rozbudowane, czy inne komercyjne narzędzia, choć często udaje mi się je zastąpić darmowymi odpowiednikami. No i na koniec – czy przy zakupie windowsa dostaje w pakiecie oprogramowanie iLife? – Może przez to Maki są troche droższe. Ale szukałem już długo i jak dotąd nie znalazłem odpowiednika iLife na Windowsa, ba – pamiętam jak miałem zgrać pierwszy film z kamery na PC.
    Na początek kupno karty firewire do PC – (w makach jest od razu).
    Następnie instalacja oprogramowiania i sterowników dostarczonych z kamerą, jak się okazało – nie działały jak powinny. Więc następnie szukałem innych programów, które mogłyby rozwiązać mój problem. Wszystko płatne. Kilka dni zajęło mi znalezienie odpowiedniego programu, któryby współpracował z moją kamerą, i nauczenie się jego obsługi. Po 1,5 tygodniu film był gotowy. Tylko trochę wstyd mi było to komukolwiek pokazać.

    Następny film robiłem już na maku :) – nowy makbook, bez instalacji jakichkolwiek sterowników lub programów zewnętrznych – podpinam te samą kamerę – wykryto. Import filmu do iMovie. Intuicyjne przeciąganie układanie, projekt DVD w iDVD i płyta gotowa. Tym filmem mogłem się już pochwalić :)

    Nie chce tu pokazywać wielkiej różnicy i wyższości maka nad windowsem. Chce tylko zaznaczyć, że jak już raz spróbujesz maka, to nigdy nie powrócisz na PC. I nie mówcie że na maka jest mniej programów – dla mnie sytuacja ta jest dokładnie odwrotna. Jedyna prawda to – na maka nie ma gier. Ale moim zdaniem do gier powinien służyć Playstation, lub inne playery, a nie komputer osobisty do pracy.

    Przepraszam że się rozpisałem :)

  • nbellic

    Get Xbox, be happy!

  • cooper69

    GRY?
    Jak nie chcesz konsoli i koniecznie chcesz pograć to trzeba zakupić winXP lub Vistę (wersja dla masochistów) i zainstalować poprzez bootcampa – komputer będzie wtedy dwusystemowy.

    Ja siedzę w branży już naście lat i zawsze podobały mi się maczki. Wypieprzyłem z domu w krótkim czasie wszystkie pecety jak klientka zamówiła u mnie Mac Booka Pro. Po 3 dniach „nauki” i konfigurowania stwierdziłem, że nie chcę się męczyć w domu za własne pieniądze. Wpierw kupiłem sobie poleasingowego MacBooka Pro, a potem żonie do projektowania architektonicznego Maca Pro 8 rdzeni i mam w domu spokój :)

    Klienci na moje szczęście mają w 99% PC i dzięki temu mam co serwisować i jak zarabiać na chleb.
    I za to dziękuję Microsoftowi!

  • kfiat

    Powiedz mi proszę gdzie i jakie oprogramowanie kupiłeś żonie do tego projektowania – bo jest to jedyny powód dla którego makówka u mnie w domu służy wyłącznie do zabawy w internecie a nie do poważnej pracy – nic sensownego na ten komputerek nie znalazłem…
    Owszem jest Corel i PS – ale mi chodzi o programy CAD dostępne w Polsce po polsku…

  • http://null Amsztel

    No tak – jak chcesz grac na PC w gry to wtedy jest on duzo drozszy od Maka…

  • luk

    eh, jaki to mac dobry… ladny jest, dla lansiarzy – must_have;] Korzystam z obu systemow od lat, oba maja plusy i minusy. Jednakze XP jest dla mnie swietnym systemem, zarowno do pracy jak i zabawy i raczej kazdy srednio kumaty homo sapiens obsluguje go bez wiekszego problemu. Polowa powaznego oprogramowania (inzynieria, 3d/cad, MS Project, masa projektow opensource) jest pod XP. Dopiero po mariazu z intelem mac nadaje sie w pelni do profesjonalnych zastosowan

  • http://contourdesign.pl chris

    No cóż… dobry, nie dobry, ładny nie ładny… jesli chodzi o Apple to musze się zgodzić że ma dużo plusów – dla przeciętnego Kowlskiego jest prostszy w obsłudze niz Windows. Apple są budowane w całości – PC to skłądaki montowane w „garażach” (lepszych lub gorszych), wyjątkiem sprzęt „firmowy” HP. Sony, Dell etc.. jako że podzespoły są po prostu dobierane do modelu – to z reguły zapewnia lepsza i stabilniejsza prace systemu, a awarie i panic screen są czesciej wadą sprzetu. Więc na start w przypadku Apple mamy lepiej sparowany sprzet (karta- plyta- procek- pamiec…).
    Jednakże nie moge sie zgodzic ze dopiero procesory Intel pozwoliły na profesjonalne wykozystanie tego sprzetu. Troszeczke to tak jakby powiedzieć że dopiero włożenie do malucha silnika z rakiety pozwala mu sie oderwać od ziemi. Apple na PPC były/są rewelacyjnymi komputerami – i myślę że nawet lepszymi niż te oparte na Intelu, lecz do innych zastosowań.
    Do CAD’a używałbym osobiśicie PC ale do multimediów Apple. Grafika – Apple; Arkusz kalkulacyjny – PC ( i nie mam tu na mysli excel’a ael poważne obliczenia na cyfrach/liczbach).
    To są komputery i systemy do różnych zastosowań … lecz jak mówił nasz wykładowaca – są systemy lepsze niż windows :-).

  • kfiat

    „PC to skłądaki montowane w “garażach” (lepszych lub gorszych), wyjątkiem sprzęt “firmowy” HP. Sony, Dell etc.. jako że podzespoły są po prostu dobierane do modelu – to z reguły zapewnia lepsza i stabilniejsza prace systemu, a awarie i panic screen są czesciej wadą sprzetu. Więc na start w przypadku Apple mamy lepiej sparowany sprzet (karta- plyta- procek- pamiec…).”

    Trzeba naprawdę nie mieć pojęcia o PC tach żeby takie bzdury wypisywać…