Kultowe „Jajeczka” powracają!

jajeczka

Mam to szczęście lub nie szczęście, że czasy PRL-u pamiętam bardzo dobrze. Oprócz oczywistego obrzydzenia do tamtego okresu jest w nas, polakach również sentyment do symboli, jakie kojarzą się z tamtym ustrojem. Samochody na talony, czekolada na kartki lub elektronika wprost ze Związku Radzieckiego. Nie było konsol nowej generacji, nikt nie myślał o telefonach komórkowych, ale prawie każdy miał ruskie „jajeczka” – protoplastę przenośnych konsolek do gier. Okazuje się, że świat o Wilku i Zającu nie zapomniał!

Wszystko za sprawą firmy Precise Computer Solutions, która postanowiła przypomnieć graczom o przebojowej grze elektronicznej rodem z kraju sierpa i młota.  Starszym czytelnikom z pewnością nie muszę przypominać, ale gwoli blogerskiego obowiązku kilka słów wyjaśnienia dla młodszego pokolenia.
jajeczka2
Gra polega na łapaniu toczących się po czterech pochylniach jajeczek do koszyka. Jajeczka jak to w naturze bywa pochodzą od kur, natomiast „operatorem” koszyka jest głodny wilk. W tle co jakiś czas pojawia się zając, który komentuje nasze poczynania. Skąd inąd postać Wilka i Zająca również jest kultowa, wszak to bohaterowie z jednej z najbardziej ulubionych kreskówek wyprodukowanych na potrzeby demoludów. Im więcej jajeczek uda nam się złapać tym szybciej turlają się kolejne.


W zasadzie iWolf nie różni się zbytnio od swojego radzieckiego oryginału. Zasady pozostały niezmienne. Nadal jest to doskonała gra zręcznościowa, której chyba podstawowym zadaniem jest ćwiczenie refleksu u gracza. Naturalnie zadbano o poprawę oprawy graficznej jak również implementacje obsługi dotykiem. Co ciekawe zdecydowano się na pozostawienie oryginalnych dźwięków. Dla mnie bomba! Zresztą pod tym adresem możecie spróbować zmierzyć się z historią. Ta flashowa gierka z pewnością przywoła sentyment u wielu z was.
jajeczka3
Producent gry nie udostępnił wersji lite, dlatego też decyzje o ściągnięciu musicie podjąć na podstawie opisu i screenów. Z pewnością dla starszych graczy 79 euro centów będzie warte wydania. W końcu zaliczą dość niespodziewany powrót do przeszłości. Co do młodszego audytorium nie jestem do końca przekonany. To już chyba nie ta sama chemia.

  • Sabina

    Zalała mnie fala sentymentu :) Pamiętam jakim poziomem zazdrości obdarzane były dzieci posiadające tą cudowną gierkę…ja nigdy nie miałam ruskich jajeczek…buuu…chip, chlip. Za to miałam gierkę działającą na tej samej zasadzie, ale zbierało się piłki do kosza. Ale to już było made in China i nei miało takiej nośności jak wilk i zajec…

  • Jorge

    Wow. Jajeczka na iPhonie :) Musze je mieć, koniecznie!

  • poison

    Dla zainteresowanych, jeśli chcielibyście „jajeczka” w bardziej klasycznej wersji (tj. 1szy screen w tym artykule) to na iPhone jest od dawna app zwany „Nu Pogodi!” i wygląda identycznie jak pamiętana przez nas wersja, po prostu bez ulepszeń ze strony graficznej. ;) Pozdrawiam.

  • http://www.blomedia.pl Kuba

    klasyczna wersja Nu Pogodi jest zdecydowanie fajniejsza.. byla to moja pierwsza gra w dziecinstwie

  • http://applemania.pl/author/malek Malek

    Najlepsze jest to, że kiedy włączało się ”konsolę” (wtedy, nazywało się to gierkami), to świeciły się wszystkie aktywne pola, dokładnie jak na ostatnim obrazku w wersji na iphone. :) Kewl

  • Ramirey

    To już tyle lat minęło, a ludzie jednak pamiętaja. Niesamowite. Pozdrawiam wszystkich, którzy grali w oryginalne lub nie oryginalne jajeczka :)

  • Agntx

    Heh, niby mam dopiero 22 lata, a bardzo dobrze pamiętam, jak „podkradałem” wujkowi tę konsolkę, by pobić rekord. A jak zbliżały się święta to grała wręcz cała rodzinka. A pamięta ktoś identyczną konsolkę, tylko że z inną grą – chodziło się tam człowieczkiem między mackami ośmiornicy i kradło się skarb.
    Mam nadzieję, że przeniosą te gry na Nokię 5800, bo chętnie bym zagrał.