iTest: Sneezies

sneezies_logo1

Gwałtowne wypuszczenie powietrza z płuc mające na celu przeczyszczenie nosa zazwyczaj jest objawem kataru lub alergii. Co ciekawe, zjawisko to nie dotyczy tylko ludzi. Kichają także zwierzęta. Krążą plotki, że kichanie jest zaraźliwe. W szczególności gdy jest się małym włochatym stworkiem zamkniętym w bańce mydlanej. Panowie i Panie poznajcie przebój firmy Chillingo, grę Sneezies!

Nie bez kozery wspomniałem we wstępie o tej gwałtownej reakcji odruchowej, bowiem pomysł na recenzowaną dzisiaj grę oparty został właśnie na kichaniu. Sneezies to typowy przedstawiciel tzw. „one button games”. W grze nie ma skomplikowanych zasad sterowania. Nie ma specjalnej fabuły. Mamy do czynienia z czystą zabawą i wciągającym gameplay’em.

sneezies_1Jak wiec wygląda rozgrywka? Jakie jest podstawowe zadanie gracza? Wszystko sprowadza się do tego, że na ekranie znajduje się kilka baniek powietrza w których uwiezione są włochate stworki. Uwolnić je z powietrznej niewoli może tylko ich kichnięcie. My za pomocą palca możemy wskazać miejsce w którym zostanie rozsypany proszek na kichanie. Jeśli pyłek dotknie którejś z baniek, wtedy uwieziony w środku stworek, kicha. Bańka pęka, a włochaty przyjaciel na spadochronie opuszcza planszę. Najważniejszą zaletą tego kichania jest to, że jest ono zaraźliwe. Jeśli obok pękającej bańki znajduje się inna bańka, to ona również pęka. Celem gry jest stukniecie w takie miejsce na ekranie, aby stworzyć jak najdłuższy łańcuch kichających stworków.

Oto i cała filozofią na rozgrywkę. Sterowanie ogranicza się do użycia jednego palca, tylko jeden raz na poziom. Potem obserwujemy tylko jak zapoczątkowana przez nas reakcja łańcuchowa spisuje się dalej. W każdej planszy cel będzie inny, ale zasady gry pozostają niezmienne we wszystkich trybach gry. Taka konstrukcja gampelay’a idealnie sprawdza się w miejscach które nie sprzyjają graniu. Może trząś, może być jasno. Nie ważne. My musimy tylko raz stuknąć w ekran. Gra idealnie nadaje się do autobusu lub tramwaju. Naturalnie, jest również łakomym kąskiem dla dzieci. Nie musimy im zbyt wiele wyjaśniać. Stuknąć w iPhone’a potrafi nawet stara babcia z dziadkiem.

sneezies_2Producenci przewidzieli cztery tryby rozgrywki: classic, challenge, easy mode oraz score 3x. Jak już wspomniałem, w każdym z nich gramy identycznie. Różnica polega na liczbie baniek które musimy zbić lub sposobie liczenia punktów. Dla przykładu, tryb classic oczekuje od nas, że w pięciu ruchach uzbieramy odpowiednią liczbę punktów. Z każdym levelem musimy ich zdobywać coraz więcej. Na wyższych poziomach, pięć stuknięć to za mało, aby zdobyć dużo punktów. Wtedy z pomocą przychodzą specjalne bonusy. Jeśli uda nam się wyczyścić plansze przynajmniej w 75% to otrzymujemy dodatkowe stuknięcie. Tak upływa nam poziom za poziomem.

Punkty nie są tylko zwykłą wartością zapisywaną w high score. Wyznaczają one również nasz status w społeczności graczy z całego świata. Tak, globalne statystyki gromadzone są na serwerach firmy Chillingo. Co ciekawe, nie ograniczono się tylko i wyłącznie do leaderboardów.  Każdy z graczy podczas pierwszego uruchomienia gry zakłada konto w systemie OpenFeint. Tam tworzy swój profil, dodaje znajomych, gromadzi punkty oraz osiągnięcia. Naturalnie, jeśli graliście już w jakaś inną grę od Chillingo to konto możecie zaimportować z innej gry tej firmy.

sneezies_3To co urzeka w systemie OpenFeint to pełna integracja z serwisami społecznościowymi. Swój profil możemy wzbogacić o zdjęcie zamieszczone w profilu Twittera. System doda również nasze kontakty z Facebooka, jeśli tylko nasi znajomi zagrali kiedykolwiek w gry Chillingo. Potem na specjalnie przygotowanych do tego celu czatach można pogawędzić o swoich wynikach. Wszystko z poziomu iPhone’a!

Screenshooty zamieszczone przy tekście nie kłamią. Wszystko jest bajecznie kolorowe. Futrzaki, kolorowe tła, czcionka. Cukierkowo aż do przesady. Mi osobiście nie przeszkadza taki design, wiem jednak, ze niektórym może się po prostu taki „miód” przejeść. Na szczególną uwagę zasługują animację. Nie ma ich zbyt wiele, ale te które są, wykonano z wielką dbałością o detale. Nic w tym zresztą dziwnego. Wysoki poziom gier od Chillingo jest ogólnie znany.

sneezies_4Strona audio jest poprawna. Kichnięcia stworków są na prawdę rozkoszne. W szczególności gdy słucha się ich taśmowo. Wtedy  z iPhone’a dobiega taki dźwięk, że każdy chce zobaczyć co my tam wyprawiamy. Ścieżka dźwiękowa jest dość standardowa. Nic szczególnego. Niestety równie klasycznie postanowiono zamieścić tylko jeden podkład.

Czas na posumowanie. Sneezies to bardzo prosta w obsłudze gierka za 79 euro centów. Wydatek prawie żaden, a zabawy co niemiara. Aplikacja idealnie nadaje się do pokazania na imprezach. W szczególności rodzinnych, gdzie znajdują się osoby, które o iPhonie mają pojecie mgliste. Pękające bańki oraz kolorowe stworki zrobią wrażenie na każdej cioci. Zresztą, nawet hardcorowych graczy zainteresuję rywalizacja z „prawdziwymi” przeciwnikami na punkty. W App Store jest również darmowa wersja Lite, która pomoże Wam w podjęciu ostatecznej decyzji.
sneezies_oceniaczka