iTest: Bluetooth Wireless Tennis with Agnieszka Radwańska

tenis_logo

Wy już dobrze o tym wiecie, ale dla pewności powtórzę jeszcze raz. U nas w Polsce powstają bardzo fajne gry na iPhone’a. Mamy czym się pochwalić zarówno w kategorii puzzle (uśmiech w stronę Adubbla ) czy chociażby w sferze ekonomicznej (oczko do Easy Cash). Dzisiaj kolejny produkt z pod młotka polskich programistów. Całkiem fajny tenis, sygnowany nazwiskiem Agnieszki Radwańskiej!

Warszawska firma Fun and Mobile wpadła na pomysł stworzenia intuicyjnego tenisa ziemnego dla dwojga. Dodatkowo zaprosiła do współpracy Agnieszkę Radwańską, obecnie najlepszą naszą tenisistkę. Co wyszło z tego mariażu? Zapraszam do dalszej lektury.

tenis_screen1Zacznijmy od tytułu. Na miłość boską czyż nie dało rady nieco go skrócić? Bluetooth Wireless Tennis with Agnieszka Radwańska brzmi jak seria z karabinu maszynowego. Ja wiem, że słowa kluczowe w wyszukiwarce Apple’a dużo pomagają, ale odrobinę chyba przekombinowano. Nie zmienia to jednak faktu, że sama gra jest przyzwoita.

Tuż po uruchomieniu aplikacji wita nas uśmiechnięte zdjęcie Agnieszki oraz wspomniany wyżej tytuł. Następnie wpadamy do bardzo prostego menu w którym z miejsca możemy przystąpić do szybkiego meczu, turnieju oraz rozgrywki multiplayer. Ja, jednak wiedziony dziennikarskim obowiązkiem rozpocząłem zabawę od samouczka.

tenis_screen2W tutorialu popularna „Isia” wyjaśnia zasady sterowania, a te wyglądają następująco. W prawym dolnym rogu ekranu mamy przycisk „serwis”. Po jego wciśnięciu wyskakuje zwyczajowy powerbar który w odpowiednim momencie trzeba zatrzymać. Następuje serwis i piłka przelatuje na drugą stronę kortu. Przeciwniczka odbija piłkę z powrotem, a my widzimy mały czerwony znacznik na swojej połowie. W owy znacznik trzeba stuknąć, aby nasza tenisistka podbiegła do niego. Teraz przez ułamki sekund musimy podjąć decyzje w którą stronę kortu walimy. Kierunki wybieramy po przez odchylanie iPhone’a w lewą lub prawą stronę. Dodatkowo odchylenia do tyłu jak również do przodu odpowiadają za to jak daleko w głąb kortu chcemy piłkę posłać.  Do tego dochodzą jeszcze, umiejętności specjalne jak lob czy drop shot. Trzeba jednak najpierw do takich sytuacji na korcie doprowadzić. W momencie ich wystąpienia, komputer sam zaproponuje takie uderzenie – warto korzystać.

tenis_screen3Brzmi może trochę dziwnie, prawda? Większość z Was zapewne spodziewała się wirtualnych padów, za pomocą którego sterowalibyśmy zawodniczką. Możecie mi jednak wierzyć na słowo, że mechanika gry jest bardzo dobra. Przyjemna w odbiorze i łatwa do nauczenia. Moje ulubione słowo intuicyjne sterowanie ma tutaj doskonałe odzwierciedlenie. Z przykrością jednak stwierdzam, że jest to jeden z niewielu elementów gry, który warto pochwalić.

Zdecydowanie jest to gra dla dwóch osób. Jeśli nie masz znajomego z którym mógłbyś zagrać w Wireless Tennis to możesz przestać czytać tą recenzję. Tryb dla pojedynczego gracza, czyli szybka gra oraz turniej jest największym nieporozumieniem jakie widziałem w tego typu grach. Twórcy popełnili samobójstwo dorzucając go do gry. Dużo lepiej by się pozycja prezentowała, gdyby singla nie było w ogóle. Większość graczy postrzega gry po trybie jednoosobowym. Wyliczmy zatem listę grzechów głównych.

tenis_screen4Wybór zawodniczki  ograniczony jest tylko do wyboru gotowych „postaci”. Jest ich dokładnie osiem. Przydałaby się pełna konfiguracja. Chociaż z drugiej strony rozumiem, że  „odpalanie” gotowych animacji jest dużo wydajniejsze, aniżeli nakładanie palety kolorów „na żywca”. Brakuje jednak szerszej „customizacji” postaci, wpisania swojego imienia czy nicku. Wybrania ulubionej rakiety do gry. Żadnych elementów które sprawiłby, że utożsamialibyśmy się ze sterowaną przez nas postacią.

Kolejnym zawodem jest sposób w jaki przygotowano turniej. Dlaczego zaczynamy od 1/8 finału? Dlaczego nie pokuszono się o dodanie rankingu w którym zaczynalibyśmy karierę od zera? Kilka turniejów z pewnością rozruszałoby single player. A tak, gramy kilka meczy i koniec. Zresztą poziom trudności jest banalnie prosty. Grę przechodzimy w 30 minut (można ustawić mecze składające się z 2 setów) i na tym kończy się zabawa dla pojedynczego gracza.

tenis_screen5Teraz tak. Skoro zdecydowaliśmy się wypuszczać grę z Agą Radwańską w roli głównej to dlaczego nie mogę przeciwko niej zagrać? Ewentualnie, dlaczego nie mogę się w nią wcielić i dumnie wspinać się do pierwszej dziesiątki rankingu ATP? Naturalnie rozumiem, że imiona i nazwiska pozostałych zawodniczek są fikcyjne. Licencja zapewne zabiłaby nie jedną firmę, ale chociaż to jedne, jedyne nazwisko mogłoby się pojawić. A może również i Ula Radwańska zgodziłaby się wystąpić obok siostry? Chociaż ostatnio nie maja ze sobą zbyt dobrych relacji po odpadnięciu z US Open.

Gra wykorzystuje znaną markę do promocji, ale marki w marce czyli Agnieszki Radwańskiej w grze nie ma prawie wcale. Kilka menusów ze zdjęciami to zupełnie za mało. Jak dla mnie oszustwo. Kupuję grę w której nie ma tego co sugeruje tytuł. Oj panowie z Fun and Mobile powinni dostać rózga po tyłku od świętego mikołaja w tym roku. Mniej Fun a więcej Mobile mości panowie.

tenis_screen6No dobra, ponarzekałem, ale były to zarzuty uzasadnione. Teraz trochę pochwał w stronę rodaków. Tak jak wspomniałem wyżej, tryb multiplayer jest sola tej gry. Zdecydowanie najlepsza część całego projektu. Gra pomiędzy dwoma graczami, na dwóch iPhone’ach jest bardzo fajnym doznaniem. Wszystko działa płynnie, bez przeszkód. Dawno, naprawdę dawno nie grało mi się tak fajnie przez Bluetooth. Nawet Flight Control się chowa pod tym względem.

Odnalezienie dwóch graczy w zasięgu jest banalnie proste. Szybko ustawiamy mecz i gramy. Co ciekawe, jeśli dwie osoby stoją blisko siebie to można usłyszeć małe „stereo”. Asy serwisowe nabierają zupełnie innego znaczenia w grze wieloosobowej. Tak samo jak i dobierana taktyka. Przewidywanie ruchu kolegi, to niebywała sztuka. Każdej rozgrywce towarzyszy uśmiech na twarzy grających.

tenis_screen8To, jak sama gra wygląda, widać na załączonych do tekstu zdjęciach. Generalnie design menu jak i pozostałych menusów jest słabiutki. Szybko, schludnie i ascetycznie. Środek gry wygląda za to bardzo ładnie. Żywe kolory trzech kortów (jest również cegła) robią wrażenie. Wspaniałe animacje. Klatka po klatce dopieszczone. Zawodniczki kołyszą się rytmicznie na nogach, odpowiednio ustawiają stopy przy odbiciach piłki, etc. Na prawdę kawał świetnej roboty.

Oprawa audio jest niestety fatalna. Zupełne przeciwieństwo grafiki. Podkład główny nie nadaje się do słuchania. Jest to kupa zgrzytów i jęków komputerowego jestestwa. Trudno mi to nawet dokładnie określić. Po prostu irytujące. Równie kiepsko jest z dźwiękami. O ile odbicia piłki o kort czy od rakiet są przyzwoite, o tyle głos lektora, który informuje nas o wyniku meczu jest tragicznie zabawny. Wyobraźcie sobie polaka, który próbuje imitować czysty brytyjski akcent wprost z Wimbledonu. Wychodzi śmiesznie. Panowie, wyłączcie to w kolejnym updacie. Na zachodzie padną ze śmiechu. Zresztą nie pokuszono się o całą „lokalizację”. Wszak lektor nie wymawia słów „Match Ball” czy też „Set Ball”.

tenis_screen7Nie ustrzeżono się również kilku błędów z optymalizacją kodu. Otóż gra potrafi się elegancko zawiesić podczas doczytywania plansz. W szczególności przy zmianie stron kortu pomiędzy setami. Potrafi tez ładnie samoistnie się wyłączyć bez powodu. Co ciekawe, bugi te pozwalają na oszukiwanie w grze. Jeśli mecz nie idzie po naszej myśli, wystarczy wcisnąć home na iPhonie. Wyjść z gry, z powrotem do niej wejść i rozpocząć mecz od nowa.

I tak dobrnęliśmy do końca. Bluetooth Wireless Tennis with Agnieszka Radwańska pełen jest sprzeczności. Jak wrzucili fajne animacje, to sknocili oprawę dźwiękową. Jak pokusili się o super tryb wieloosobowy, to zmiażdżyli totalnie single player. Załatwili sobie całkiem fajną licencje na grę, ale zupełnie nie wykorzystali jej możliwości.  Jako grę sieciową oceniłbym aplikację na 80%, za wpadki z całą resztą zjeżdżam do poziomu 60%. Przykro to mówić, bo to polska gra, a my tutaj na Applemani staramy się polskie produkcje promować. Jednak inaczej się po prostu nie dało. W chwili obecnej za aplikację należy zapłacić jednego dolara. Jest to jednak 66% obniżka spowodowana premierą gry. Apeluję do twórców, nie podnoście ceny bo będzie to przegięcie na całej linii, a tak, tryb multi tego jednego zielonego dolca jest wart!

tenis_ocena

  • Jorge

    Takiego czytelnika to mozna stracic :P

  • Ljundgberg

    A ja mam problem taki:mojej dziewczyny iPhone 2g w ogóle nie ma opcji aby zagrać we dwóch a Moj 3g ma..jaki to może być problem?

  • Toshi

    Mała uwaga: Radwańska nie wspina się w rankingu ATP, ale WTA. ATP to ranking mężczyzn.