iTest: Blades of Fury

blades_of_fury_logo

Jak cudownie jest testować gry Gameloftu. Zawsze dopieszczone, zawsze trzymające wysoki poziom projekty. Perełki App Store’a w które zawsze warto zagrać. Polecać można w ciemno. Nie inaczej sprawa wygląda z Blades of Fury – pierwsza trójwymiarowa bijatyka na iPhone’a stała się faktem! Tego nie możecie przegapić.

Jakiekolwiek porównania z takimi tytułami jak Mortal Kombat, Tekken czy Soul Calibur byłby krzywdzące dla tych wyśmienitych gier. Owszem, wspomniane trzy projekty należą do tej samej kategorii co Blades of Fury, ale nie czarujmy się, iPhone jest zupełnie innym typem urządzenia aniżeli konsole czy komputery. Jedno jest jednak pewne. Od dnia dzisiejszego, mój branżowy słowniczek wzbogacił się o nową kategorię: bijatyki na iPhone’a. Wszystkie kolejne gry, będą porównywane do dzieła Gameloftu. Mnie taka wizja jednak nie przeraża.

blades_of_fury_obrazek1Jak to w bijatykach bywa, podłoże fabularne nie odgrywa istotnej roli. W zasadzie chodzi o walkę na arenie z przeciwnikiem. Uśmiech na twarzy wywołują kombosy i napis „You Win”. Nie oznacza to jednak, że elementów fabularnych w grze brakuje. Wręcz przeciwnie.

Akcja gry została osadzona w roku 1266 w Orleanie. Świat pogrążony jest w wojnie i ciemnocie. Tylko potężny artefakt może odmienić losy i dzieje błękitnego globu. Zbroja Chaosu, mityczny artefakt jest jedynym rozwiązaniem lub przekleństwem. Wszystko zależy od tego, kto pierwszy pokona przeciwników i założy zbroję na siebie. Siły dobra ścierają się z siłami zła. Wojownika której frakcji zechcesz poprowadzić?

blades_of_fury_obrazek2

Najlepiej jest rozegrać kampanie każdym wojownikiem, wtedy poznacie dziesięć różnych zakończeń gry. Każdy wojownik lub wojowniczka posiada własną unikatową historię, która wiedzie różnymi drogami. Czasami zakończenie jest zaskakujące. Warto skusić się na przeczytanie kilku linijek tekstu. Na szczęście nie przesadzono zbytnio z opisami. Jest też i druga strona medalu. Za zagranie każdą postacią są bonusy w postaci dodatkowych ubrań dla zawodników, nowe grywalne postacie oraz achievementy!

Wspomniana kampania składa się z siedmiu walk turniejowych oraz jednej dodatkowej z finalnym Bossem. W zależności od postaci którą wybraliśmy, na końcu zmagań czekać będzie na nas Faust lub sam Diablo. Całość przerywana jest tablicami z naszą historią oraz dialogami przed każdą walką.

blades_of_fury_obrazek3Skoro jesteśmy już przy postaciach, to trzeba napisać że w grze jest dziesięć grywalnych wojowników. Po przejściu gry wszystkimi „podstawowymi” wojownikami otrzymamy możliwość gry Faustem lub Diablo. Każda z postaci posiada własny wachlarz ciosów i uników. Każda z postaci posługuje się innym rodzajem broni, używa również swoich własnych mocy specjalnych. Odkrycie wszystkich kombinacji każdego wojownika zajmuje trochę czasu. Dla większości z Was, design wojowników wyda się bardzo podobny do postaci z innych gier komputerowych. Nie koniecznie z bijatyk. Faust do złudzenia przypomina Saurona z Władcy Pierścieni. Magnus wygląda i zachowuje się jak Maximus z Gladiatora. Niemal wszystkie wojowniczki śmiało można by wrzucić do serii Soul Calibur. Dla mnie bomba.

blades_of_fury_obrazek4Zanim przejdę do opisu sterowania, słów kilka o pozostałych trybach gry. Po przejściu kampanii na różnych poziomach trudności możemy zagrać w tryb Arcade oraz Survival. Pierwszy z nich to dość ciekawa opcja. Podczas walki zbieramy specjalne punkty za ciosy. Im bardziej efektywne ciosy tym więcej punktów otrzymujemy. Sama wygrana to nie wszystko. Wygrana z klasą bez utraty własnego zdrowia premiowana jest najwyżej. Punkty przechodzą za nami do kolejnych etapów gry. Tryb Survival natomiast to klasyczna gra w nieskończoność. Czy bylibyście wstanie zagrać 50 walk podrząd bez przegrywania? Jeśli tak to odblokowalibyście za to achievement w Blades of Fury!

blades_of_fury_obrazek5Ok. Czas na sterowanie czyli najważniejszą funkcję w bijatykach. Jeśli system jest intuicyjny to gra się fajnie. Jeśli sterowanie jest toporne, a wyprowadzanie ciosów zbyt skomplikowane to gra staje się niewypałem roku. Jak jest w przypadku dzieła Gameloftu?

Jest bardzo dobrze. Zacznijmy od tego, że klasyczny już iPhonowy D-Pad plus dwa wirtualne przyciski sprawdzają się wyśmienicie. Jak się okazuje nie tylko shootery czy piłki nożne potrzebują takiego sterowania. W bijatykach również zdaje to egzamin. W Blades of Fury dodatkowo wrzucono jeszcze dwa mniejsze przyciski. Łącznie więc mamy cztery wirtualne przyciski (z czego dwa małe) plus D-Pad wymienialny na joystick. Przyciski odpowiednio służą do blokowania, ataku szybkiego, ataku wolnego oraz do użycia mocy specjalnych. Wiadomo, atak szybko zadaje mniejsze obrażenia, atak wolny zabiera więcej energii przeciwnikowi, ale dużo łatwiej jest się nadziać na kontratak. Co ciekawe, przewidziano ułożenie przycisków zarówno dla osób prawo jak i lewo ręcznych!

blades_of_fury_obrazek6Jak się gra za pomocą takiego systemu? Wyśmienicie. Ja dla przykładu w ogóle nie używałem bloku. Seria szybkich ciosów plus kilka wolnych kładzie na łopatki każdego przeciwnika. Czasami blok potrzebny jest do wykonania bardziej skomplikowanego kombosa, ale to już kwestia indywidualna czy zechcemy kombosami walczyć. Wachlarz zagrań jest przeogromny. Możemy podskakiwać, kucać, turlać się, blokować, atakować z parteru lub z góry. Wszystko to co widzieliście na automatach do gry, teraz możecie uchwycić na swoim iPhonie!

Gameloft przyzwyczaił nas, że oprawa audiowizualna w ich grach zawsze stoi na wysokim poziomie. Te screenshooty nie kłamią. To faktycznie jest pierwsza trójwymiarowa bijatyka na iPhone’a! Areny na których walczymy są zróżnicowane i piękne. W niektórych można nawet przeciwnika wrzucić do wody lub kwasu – to też kończy się naszym zwycięstwem. Animacje postaci, to w jaki sposób wykonują ciosy, wszelkie wstawki filmowe i odlotowe intro kładą na łopatki. Graficznie grze nie można nic zarzucić. Nic się nie zacina, nigdzie nie ma niedoróbek. Rzemiosło pierwszej kategorii.

blades_of_fury_obrazek7Podobnież zresztą jest z warstwą dźwiękową. Pod każdą postać podłożono głos. Sesja z lektorami z pewnością musiała być wyzwaniem. Jest wyraźny podział na kobiety i facetów. Wojowniczki krzyczą i stękają podczas walki. Faceci złowrogo wygrażają i ryczą jak lwy. Wspaniała robota. Soundtrack główny, jak również pomniejsze dźwięki idealnie wpisują się w całość. Nie zabrakło również możliwości wczytania własnych utworów z iPoda.

Czy gra ma jakieś wady? Wygląda na to, że usługa Gameloft Live nie chce w Polsce zbyt dobrze pracować. Owszem, gra posiada tryb multiplayer, który teoretycznie powinien nam pozwolić rozegrać pojedynek z dowolnym graczem na świecie, ale w praktyce jest to niemal nie możliwe. Samo zalogowanie się do usługi jest niezłym wyzwaniem. Nawiązanie połączenia z innym wojownikiem graniczy jednak z cudem. Ja po 30 minutach czekania po prostu zrezygnowałem. Podobne problemy miałem w Real Football 2010, ale tam przynajmniej chodziło to w miarę sprawnie. Zapewne trzeba poczekać na update.

blades_of_fury_obrazek8Czas na podsumowanie. Gdyby nie wpadka z trybem wieloosobowym mógłbym napisać, że lepiej tej gry nie dało się zrobić. Sterowanie bardzo dobre. Grafika i muzyka przedniej marki. Pomysł na grę i jego wykonanie perfekcyjne. Żywotność tytuły jest jednak średnia. Całość można ukończyć w kilka wieczorów, bez tryby Multi może znudzić się po tygodniu. Chociaż jeśli chcecie czymś zaimponować kumplom, to pokazanie im takiego „Tekkena”  powinno wystarczyć. Nawet TurboDymoMan powinien być zawstydzony!

blades_of_fury_ocena

  • janek

    Za bijatykami nie przepadam, ale ptrzeba przyznać, że Gameloft jak zawsze odwalił kawał dobrej roboty.

  • w00cash

    y? czy tylko mnie wydaje się, że ta gra to po prostu uproszczony Soul Calibur????????

    Arthur = Sofitia
    Machiavel = Voldo
    MAgnus = Siegfried
    Skrud = Rock
    Skorn = Cervantes
    Faust = Nightmare
    Elwyn, Enimia = Ivy
    Danlyng = Seong Mi-Na

    Czy to tylko ja?

  • http://mytouch.pl Bady

    Gra jest dobra, ale nic specjalnego. Pograsz chwilę i Ci się nudzi.

  • Ramirey

    w00cash —> Tak, smiało mozna to porównać do uproszczonego Soul’a!

  • Jorge

    Wypas gierka!