Muzyczna tuba Panasonic SC SP100 – test
Zainspirowani informacją prasową, poprosiliśmy firmę Panasonic o udostępnienie nam do szerszych testów muzyczną tubę. Naszą ciekawość wzbudziło kompleksowe rozwiązanie stacji dokującej, głośnika oraz subwoofera w jednym. Jesteście ciekawi do czego zdolne jest to maleństwo? Zapraszam do dalszej części wpisu.
Zestaw
Po kilkunastu dniach dostarczono nam białe pudełko wraz z urządzeniem gotowym do testów. Trzeba przyznać, że jak na standardy Panasonica przystało, głośnik (pozwólcie że taką nazwą będę się posługiwał) był elegancko spakowany. Folia, zabezpieczenia kartonowe, wszystko ułożone w jak najlepszym porządku. Szybki rzut oka na to co znajdziemy w zestawie.
Po rozpakowaniu pudełka, na stole znalazłem: muzyczną tubę, przewód sieciowy, dwa adaptery dokujące, adapter AC, pilot oraz przewód audio. Wielkiej filozofii z podłączeniem wszystkiego nie ma. Z adaptera AC oraz przewodu sieciowego składamy zasilacz, w muzyczną tubę wkładamy adapter iPhone’a (taka plastikowa podkładka, aby telefon dobrze się trzymał), całość podłączamy do prądu i gotowe. Teraz wystarczy w stację dokującą włożyć iPoda lub iPhone’a, aby rozkoszować się płynącą z głośnika muzyką.

Wygląd
Dość niecodzienny wygląd stacji dokującej Panasonic SC-SP100 został zainspirowany kształtem takich instrumentów muzycznych, jak tuba czy bęben. Nie jestem do końca przekonany czy taki kształt ma jakikolwiek wpływ na parametry tego urządzenia, ale z pewnością taki, a nie inny design dodaje mu uroku. Wykonany w kolorach czerni oraz lśniącego srebra korpus głośnika nawiązuje do stylistyki iPhone’a. Rzeczywiście, włożony w stacje dokującą iPod lub iPhone bardzo harmonijnie komponuje się z głośnikiem pod względem estetycznym.
Urządzenie jest bardzo miłe w dotyku i stosunkowo nie duże – 175 mm x 178,5 mm x 138,8 mm. Bez problemu można postawić go na biurku obok komputera lub na jakimkolwiek innym meblu. Z daleka prezentuje się bardzo dostojnie i dopóki nie włożymy do niego iPhone’a śmiało może uchodzić za designerskie radio. Co ciekawe, jego waga (0,85 kg) predysponuje go do częstych zmian położenia. Nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby zabrać muzyczną tubę ze sobą do znajomych.
Tyle o samym wyglądzie urządzenia. Mam nadzieje, że dołączone do wpisu zdjęcia wraz z powyższym opisem dały Wam pełen obraz tego jak muzyczna tuba się prezentuje. Teraz przejdźmy do najważniejszej rzeczy czyli do działania.
Jakość dźwięku i obsługa
Jak już wspomniałem wcześniej, Panasonic SC-SP100 jest kompaktową stacją dokującą dla iPoda lub iPhone’a którą wyposażono w zintegrowany głośnik niskotonowy. Łączna moc systemu dźwiękowego wynosi 20W. Nie jest to wartość, którą możecie postraszyć sąsiadów, ale jest ona zupełnie wystarczająca, aby cieszyć się dość głośną muzyką w domowych pieleszach. Skierowany w dół 65-milimetrowy, 10-watowy subwoofer dostarcza dynamicznych i głębokich basów. Dodatkowo zastosowanie podwójnego pasywnego radiatora zamiast technologii bas-refleks, pozwoliło na redukcję niepożądanych wibracji oraz zniekształceń. Całość uzupełniają dwa głośniki stożkowe, które usytuowano po bokach muzycznej tuby.
Głośnikiem sterować możemy na dwa sposoby. Za pomocą pilota (co jest najbardziej wygodne) lub za pośrednictwem umieszczonych na obudowie przycisków. Zarówno na pilocie, jak i na obudowie nie znajdziemy żadnych specjalnych udziwnień. Klasyczny play wraz z przyciskami przewijania oraz skoku do następnego utworu to norma w tego typu urządzeniach. Nie zapomniano również o przyciskach dla trybu repeat (powtarzanie odtwarzania), shuffle (losowe odtwarzanie) oraz mute (nagłe ściszenie dźwięku). Całość uzupełniają wskaźniki Surround i Bass.
Jak wiec słucha się muzyki na muzycznej tubie? Dopóki utrzymujemy średnie natężenie dźwięku wszystko brzmi bardzo czysto i ładnie. Nawet zabawa ustawieniami głośnika basowego daje fajne efekty. Schody zaczynają się jednak przy wartościach maksymalnych – to znaczy wtedy kiedy głośnik gra z największą głośnością. Wprawne ucho wychwyci delikatne szumy i brak wsparcia ze strony trybu Surround. Trzeba jednak przyznać, że nawet utwory z dużą ilością beatów nie są wstanie zachwiać równowagi muzycznej tuby. Nie przesunie się nawet o centymetr!
Panasonic SC-SP100 wyposażony został w możliwość prostego komunikowania się z komputerem za pośrednictwem kabla USB. To znaczy z jednej strony potrzebujemy wtyczki USB (do komputera) natomiast z drugiej mini USB. Niestety przewód taki nie jest dołączony do zestawu, dlatego też nie miałem możliwości przetestowania wspomnianej komunikacji. Docelowo jednak powinniśmy zarządzać zgromadzonymi w pamięci iPoda lub iPhone’a materiałami wraz z synchronizacją z usługą iTunes. Transfer danych pomiędzy komputerem, a muzyczną tubą powinien być dość szybki i łatwy.
Do zestawu można również podłączyć dodatkowy głośnik zwiększając parametry muzycznej tuby – całość odbywa się za pomocą music port i przewodu audio, który znajdziemy w pudełku. Według mojej oceny jest to jednak zbędny wysiłek. Plątanina kabli nie prezentuje się najlepiej, a skok jakościowy jest praktyczni niezauważalny. Nie mniej jednak odnotujcie, że taka możliwość istnieje.
Stacja dokująca Panasonica jest kompatybilna z następującymi modelami: iPhone 3G, iPhone, iPod touch (2 generacji), iPod nano (4 generacji), iPod classic, iPod touch (1 generacji), iPod nano (3 generacji), iPod nano (2 generacji), iPod 5 generacji, iPod nano (1 generacji), iPod 4 generacji, iPod mini. Nie wiedzieć czemu, producent przemilczał istnienie iPhone’a 3GS. Podejrzewam, jednak że i z nim spokojnie współpracuje.

Podsumowanie
Słówko podsumowania. Panasonic SC-SP100 to całkiem przyzwoite urządzenie, które oprócz ładowania waszego iPhone’a dostarczy Wam emocji muzycznych na wysokim poziomie. Ponad tydzień używania uwidocznił jeden mały problem – urządzenie potrzebuje dłuższej chwilki, aby „zaskoczyć” po włożeniu iPhone’a do stacji dokującej. Nie wiem czym jest to spowodowane, ale na początku reagował niemal błyskawicznie.
Cena nie jest przystępna. Jest to raczej produkt skierowany w stronę klientów zamożnych. Za Panasonic SC-SP100 trzeba zapłacić około 600 zł. Czy muzyczna tuba jest warta swojej ceny? Mimo wszystko uważam, że tak właśnie jest. Stacja dokująca dla iPhone’a, niecodzienny design oraz całkiem solidny zestaw grający, który możemy zabrać ze sobą wszędzie to zalety tego produktu. Wraz z urządzeniem przenośnym Apple’a stanowi całkiem zgrany duet. Niestety dość ekskluzywny i drogi.
Zalety:
+ niecodzienny design
+ moc zestawu
+ stacja dokująca
Wady:
- brak kabelka usb
- wysoka cena
- delikatne szumy na max głośności
-
Sisco
![Applemania testuje MiLi Powerskin [konkurs]](http://s2.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2011/03/Mili_powercase_11-260x168.jpg)




![Gwiazdy kina w reklamach Apple [wideo]](http://s1.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/04/samuel-iphone4s-42335.jpg)
![Niecodzienny sposób na transport iPhone’a 4S [wideo]](http://s2.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/04/6949843614-7878714de0-o-42406.jpg)




![GoFlex Satellite jeszcze lepszy niż wcześniej [test + konkurs]](http://s2.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/04/goflex-logo-42421-42655.jpg)





![Zrób to sam - fotografowanie wody [wideoporadnik]](http://s1.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/135x84/2012/05/1148309418-gal-fruits-56181-270x119.jpg)


