GelaSkins, czyli folie ochronne z artystyczną duszą – test

Z pewnością nie raz i nie dwa słyszeliście o GelaSkins. Coś tam niby wiecie, ale do końca nie jesteście pewni czy na pewno o to chodzi. Dzisiaj rozwiewamy wszelkie wątpliwości na temat folii ochronnych tej marki. Wyglądają cudnie, ale czy rzeczywiście warto je kupić?

______

Konkurs GelaSkins – wygraj folie ochronne na swojego iPhone’a

______

Przyznam się, że sam wielokrotnie zastanawiałem się nad zakupem takiej foli ochronnej na swojego iPhone’a. Mam go już ponad rok. Przeżyliśmy ze sobą bardzo dużo wzlotów i upadków. Gdzieniegdzie ma już ryski na obudowie. Pomyślałem więc, że czas najwyższy aby ładnie go obkleić. Mój wzrok padł na firmę GelaSkins.

Trudno w zasadzie zdefiniować to czym jest GelaSkin. Zasadniczo jest to folia ochronna na obudowę twojego iPhone’a. Nie jest to jednak typowa przezroczysta naklejka. Mamy tutaj do czynienia z artystycznym projektem wykonanym w technologii 3M. Folia bardzo łatwo się nakleja i równie łatwo się zdejmuje nie pozostawiając śladów na obudowie, zdobiąc nasz telefon przeróżnym wzorkami lub obrazkami.

W komplecie  otrzymujemy folię na obudowę, kartonową podkładkę pod drinka lub piwo (całkiem niezły design) oraz instrukcję obsługi. Całość uzupełniona jest darmową aplikacją z tapetami, która dopełnia niecodziennego wyglądu naszego telefonu.

Po wyjęciu folii ochronnej z celofanu, możemy bezpośrednio przystąpić do naklejenia Gelaskina na obudowę iPhone’a. Rozsadek podpowiada, aby uprzednio oczyścić całą powierzchnię, ale Ja specjalnie nie przywiązywałem do tego wagi. Po prostu wyciągnąłem telefon z kieszeni, przetarłem o koszulkę, nakleiłem GelaSkina i gotowe. Cała operacja potrwała niecałą minutę. Zupełny banał z którym każdy z Was sobie poradzi.

W skrócie wygląda to tak, że GelaSkin posiada wycięte „oczko” na iPhonowy aparat. Wystarczy je dopasować, a reszta będzie leżeć  jak ulał. Oczywiście, jak we wszystkim trzeba zachować minimum ostrożności, ale jak już wspomniałem nie jest to zadanie arcytrudne. Tym bardziej, że folia lepi się błyskawicznie do iPhone’a idealnie przylegając, poddając się naszym paluszkom. Możliwe są wielokrotne korekty. Można odklejać i przyklejać jeszcze raz, aż do skutku.

Jak zobaczycie na dołączonym do wpisu filmiku, Gelaskin nie pokrywa całej obudowy. Jest odpowiednio wycięty, aby pozostawić rogi oraz miejsca z przodu i z tyłu nieruszone. Nie ma obaw, że nie uda się nam przykleić rogów, jak również zakleić portu do ładowania. Odpowiednie wycięcia i rozmiar foli, skutecznie temu przeciwdziałają. To właśnie dlatego tak łatwo go nakleić.

Nie ma jednak róży bez kolców. Trzeba zwracać uwagę na to, jaki design i kolor się zamawia. Naiwnie sądząc, że GelaSkin pokrywa całą obudowę wybrałem kolor ciemny, przy białym kolorze obudowy. Planowałem zamienić biały na ciemny. Teraz mam ciemny z białymi paskami po bokach. Nie wygląda to najgorzej, ale dużo lepiej wyglądałby, gdybym wybrał coś na białym tle. Weźcie zatem na to poprawkę w chwili, gdy sami będziecie zakupywać folię od GelaSkin.

Firma proponuje naprawdę duży wybór designów od niezliczonej przeze mnie liczby artystów. Ja postawiłem na pracę Rusty Of Unusual Circumstance autorstwa Travisa Louie. Pełną listę wzorów i obrazów możecie przejrzeć pod tym adresem.

Po obklejeniu telefonu folią, powinniśmy udać się do App Store i pobrać darmową aplikacje z tapetami od firmy Gelaskins. Każda folia posiada przypisaną do siebie tapetę, po to aby ładnie prezentować się jako całość. Naturalnie, nawet bez zakupu foli możecie pobrać aplikacje i cieszyć się darmowymi tapetami. Wystarczy kliknąć w ten oto bezpośredni link do App Store.

Gelaskin kosztuje 49 złotych. Nie jest to zbyt wygórowana cena za zmianę wygładu iPhone’a. Jeśli doszedłeś do wniosku, że czas najwyższy „przystroić” swój telefon w nowe piórka, to folie ochronne tej marki są dobrym wyborem. Idealnie przylegają do powierzchni, nie przeszkadzają w trzymaniu telefonu w dłoni. Po kilku chwilach zapominamy, że coś przykleiliśmy z tyłu iPhone’a. Niecodzienny design naszej obudowy nęci za to inne osoby. Wszyscy koniecznie chcą zobaczyć co to takiego. Ubaw po pachy!

______

Konkurs GelaSkins – wygraj folie ochronne na swojego iPhone’a

______

Więcej na ten temat: GelaSkins, Apple iPhone
  • Karolina

    Taaak sprawdza sie super i zwraca uwage, jednak w polskim sklepie do niedawna był bardzo niewielki wybór. Ostatnio jest lepiej, ale i tak bez rewelacji, jak na US store.

  • Ket

    Sam posiadam gelaskins i jestem szczęśliwy z zakupu. Doskonała ochrona i świenty design w jednym. Skórka jest bardzo wytrzymała, bo można po niej jeździć kluczem i nic się jej nie dzieje. Jedynym minusem, na co zwrócił z resztą autor artykułu, jest to, że folia nie zakrywa całego tyłu, aby nie zasłaniać bocznych przycisków czy portów. Ja na szczęście wybrałem sobie wzór „Endless Summer” i na moim czarnym iphonie wygląda to rewelacyjnie. Tak więc polecam wszystkim gelaskins ; )

  • kupak

    o to ja sobie zamowie na ipoda touch ale czy sa wersje bez dziorki na aparat?

  • zuza

    bywają wersje specjalnie do ipodów. ja mam skórkę na classicu.

  • Crazy+Frog

    Ja kupiłem na mojego 3GS Cohabitations.Chyba skuszę się jeszcze na inne…

  • Pawel

    49 zł – trochę drogo.. ja miałem gelaskins , ale po 4 miesiącach postanowiłem zmienić wygląd iPhone… szukałem czegoś podobnego tylko trochę tanszego i znalazłem skórkę na istyles – też produkcji USA bodajże decalgirl.com. Polecam.. koszt ok 30 zł za szt czyli można zmieniać co 3-4 miesiące…

  • Grzesieq94

    Zakupiłeś na pewno od kogoś kto kupował na Decal girl… Te od decalgirl wydlądają o niebo lepiej