Apple MacBook Pro 13 C2D 2,66 GHz (Early 2010) – TEST

Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej nowemu MacBookowi Pro, który pojawił się na rynku w pierwszym kwartale tego roku. Czy Apple zaskoczył czymś nowym? Czy bateria rzeczywiście jest w stanie wytrzymać 10 godzin bez ładowania?

W redakcji Applemanii każdy z nas – blogerów – ma swoją rolę. Ja zajmuję się tematami związanymi z urządzeniami przenośnymi, Krzysiek odpowiada za komputery i Mac OS. Naturalnie, czasami wymieniamy się zadaniami. Zasadniczo więc ten test powinien przeprowadzić Krzysiek, ale ponieważ mamy okres wakacyjny, a sprzęt nie mógł leżeć, pachnący nowością 13-calowy Macbook Pro wylądował na moim biurku. Wybaczcie zatem, jeśli w jakichś kwestiach będę mniej fachowy.

Specyfikacja

Jak już wspomniałem, do testów otrzymałem MacBooka Pro z 13-calową matrycą. Jest to model, który pojawił się w I kwartale 2010 roku – przez branżę nazywany po prostu Early 2010. Komputer został wyposażony w procesor Intel Core 2 Duo 2,66 GHz z 3 MB wbudowanej współdzielonej pamięci podręcznej L2, 4 GB pamięci DDR3 (dwa moduły SO-DIMM po 2 GB 1066 MHz), dysk twardy 320 GB (5400 obr/min) oraz kartę graficzną NVIDIA GeForce 320M z 256 MB pamięci SDRAM DDR3 współdzielonej z pamięcią główną. W porównaniu z poprzednią wersją zmianie uległa ilość pamięci RAM (z 2 do 4) oraz zastąpiono wysłużoną już kartę GeForce 9400M na model 320 M.

Obudowa

W zakresie wyglądu w przypadku MacBooka Pro niewiele się zmieniło. Komputer nadal posiada te same wymiary: 32.5 cm x 22.7 cm x 2.4 cm oraz tę samą wagę – nieco ponad 2 kilogramy. Należy uznać to za bezsprzeczną zaletę. Laptop jest łatwy w transporcie, zarówno w pokrowcu, jak i zwykłej torbie.

Szybkie oględziny obudowy MacBooka Pro utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie za wiele zmieniło się również w kwestii wyglądu komputera. Nadal mamy do czynienia z bryłą wyciętą z jednego kawałka anodyzowanego aluminium, dzięki któremu laptop posiada niepowtarzalny urok. W porównaniu z plastikowymi komputerami nic nie trzeszczy, a zawiasy pracują idealnie ciasno. Oczywiście nie zapomniano o nieśmiertelnym podświetlanym logo Apple’a na górnej stronie obudowy.

Po lewej stronie komputera odnajdziemy diody symbolizujące stan baterii oraz takie porty, jak: gniazdo zasilacza MagSafe, port FireWire 800, port Gigabit Ethernet, Mini DisplayPort, dwa porty USB 2.0, gniazdo karty SD oraz złącze mini-jack 3,5 mm. Natomiast po przeciwległej stronie są szczelinowy napęd SuperDrive oraz gniazdo na blokadę Kensington.

W zasadzie jedyna różnica, jaką wypatrzyłem, to nieco inny kształt wtyczki Magsafe. Teraz jest nieco bardziej cylindryczna niż poprzednio. Oczywiście nadal działa sprawdzony patent z magnesem, który przyciąga wtyczkę do portu, zapobiegając tym samym przed niekontrolowanym wypięciem. Ten patent Apple’a zawsze robił na mnie pozytywne wrażenie.

Ekran, klawiatura, gładzik

Wewnętrzna część MacBooka Pro to czyste aluminium oraz szkło. Ekran nic się nie zmienił. Nadal jest to szklana matryca glossy z podświetleniem LED, która rzeczywiście bardziej korzystniej prezentuje kolory. Niestety, wadą poprzedniego rozwiązania była praca na świeżym powietrzu. Słonce odbija się od ekranu, oślepiając użytkownika. Na szczęście, komputera najczęściej używamy w zamkniętych pomieszczeniach. Warto podkreślić, że laptop Apple’a może pochwalić się świetnym obrazem z dowolnego kąta patrzenia oraz funkcją automatycznego dostosowywania jasności ekranu do oświetlenia panującego w pokoju.

Jako osoba bardzo dużo pisząca na komputerze wymagam od klawiatury bardzo wiele. Klawisze w MacBooku Pro mają idealne rozstawienie, przystępną wielkość i pracują cicho. Nie bez znaczenia jest również podświetlenie klawiatury. Jest to funkcja, która powinna być stosowana w każdym komputerze. Nieco przeszkadza mi „śliskość” klawiszy, ale jest to detal, do którego można się przyzwyczaić. Pisanie na MacBooku to bardzo przyjemne zajęcie. Pod względem ergonomii nie ma chyba lepszego rozwiązania.

W MacBooku Pro zastosowano identyczny gładzik jak u poprzedników. Użytkownik, oprócz standardowych funkcji, może skorzystać z gestów, które znacznie rozszerzają możliwości nawigacyjne tego elementu komputera. Jedynym minusem jest głośny dźwięk słyszalny podczas naduszenia gładzika. Jednak ten ostatecznie prezentuje się znacznie lepiej od klasycznego touchpada.

Wydajność

Zapewne zastanawiacie się, o ile wydajniejszy jest nowy MacBook Pro 13 niż pozostałe modele Apple’a. Tutaj troszkę Was rozczaruję. Komputer przetestowałem za pomocą GeekBench’a, który w swojej bazie posiada testy pozostałych komputerów Apple’a – odpowiednia graficzka dołączona jest do tekstu. W teście ogólnym nowy MBP 13 zdobył 3668 punktów. Jest to wynik przyzwoity, chociaż nie tak dobry jak modeli 15’ i 17’, w których zastosowano procesory Core i5 oraz Core i7.

Co ciekawe jednak, obecnie testuję również Asusa UL80J wyposażonego w procesor Intel Core i5-520UM oraz 4 GB pamięci RAM. Poddając go temu samemu testowi, otrzymałem wynik słabszy – 3327 punktów. Innymi słowy, nowy MacBook Pro spokojnie może rywalizować z najnowszymi komputerami na rynku, chociaż od starszego modelu jest szybszy zaledwie o kilka procent.

Na pewno nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że nowy MacBook Pro 13’ nie jest tytanem wydajności w zakresie najnowszych gier. Naturalnie większość tytułów uruchomimy bez problemów, ale o najwyższych rozdzielczościach i detalach musimy zapomnieć. Z drugiej jednak strony nie taka funkcjonalność leżała u podstaw projektowania tego laptopa.

Przy okazji wątku z grami warto powiedzieć, że napęd DVD jest dość głośny. To chyba jedna z nielicznych wad tego modelu. Po dłuższym działaniu można zaobserwować również  podwyższoną temperaturę komputera. Na szczęście nie są to wartości alarmujące.

Bateria

Producenci przyzwyczaili już nas, że slogany reklamowe na temat wytrzymałości baterii są przesadzone. Apple zachwala nowego MacBooka Pro, pisząc o 10 godzinach pracy bez ładowania. Być może w idealnych warunkach laboratoryjnych tak właśnie jest. Ja, przeglądając Internet (strony z flashem), oglądając filmy oraz używając standardowych programów, zmęczyłem go po 7,5 godz.

Wynik – trzeba przyznać – godny uwagi, chociaż znane są mi lepsze rozwiązania. W szczególności Optimus NVidia prezentuje się nad wyraz korzystnie.  Niedawno testowany przeze mnie Asus UL50V pracował ponad 9 godzin. Wygląda jednak na to, że minęły już czasy, kiedy przenośne komputery pracowały nieco ponad godzinkę.

Podsumowanie

Bardzo wysoko oceniam komfort pracy na nowym MacBooku Pro 13’. Zarówno wykonanie, jak i ogólny design to ciągle światowa czołówka. Czy warto zmienić starego MBP na nowy model? W moim odczuciu nie, skok jakościowy nie jest aż tak znaczący. Dużo prościej jest przesiąść się na wersję 15- lub 17- calową. Tutaj użytkownicy trzynastek odczują różnicę.

Z pewnością jednak warto zastanowić się nad zakupem MacBooka Pro jako komputera do codziennej pracy. W moim odczuciu jest to rozwiązanie bardziej korzystne niż MacBook Air – o ile jesteśmy w stanie zrezygnować z nieco ponad pół kilograma różnicy w wadze. O cenach nie zamierzam dyskutować, każdy wie, jak prezentują się one w naszym kraju.

PLUSY:

plus Świetna bateria – do 7,5 godzin pracy

plus Solidnie wykonana aluminiowa obudowa

plus Wygodna klawiatura i wielki gładzik z  Multi-Touch

plus Niezła waga – nieco ponad 2 kg

plus Całkiem dobra wydajność

plus Szklana matryca glossy z podświetleniem LED

MINUSY:

minus Cena

minus Głośny napęd DVD

minus Mały skok wydajności względem poprzedniego modelu

Więcej na ten temat: Apple MacBook Pro 13
  • Maciek

    Dla mnie napęd DVD nie był wcale taki hałaśliwy (nie bardziej od innych lapków). Komputerek lux. szkoda tylko, że moja 4-latka przelewała nad nim wodę z wazonika ;((

  • kupak

    co do minusów to napisałbym „cena w naszym cudownym kraju” bo w usa nie jest straszna a i co do pracy baterii to powinienes dac do 10 godzin jak pisze producent bo to ze ogladales filmy itp nie znaczy ze trzyma 7,5h jak ktosby surfowal po necie i powylaczal niepotrzebne programy to trzymalby lepiej :)

  • jasniepan

    Co tu pisac o jakims asusie,jak tam jest niskonapieciowy procek wrzucony,

  • Łukasz

    Tylko mnie śmieszy termin „naduszanie”? :D

  • bns

    mam tego niemalże od dnia premiery w PL i jestem nim cały czas oczarowany. być może dlatego że przesiadłem się z „cegły” HP z Vistą na pokładzie… jak dla mnie napęd dvd wcale nie jest głośniejszy od innych kompów. wyrazy szczególnego uznania należą się matrycy i baterii, która przy przeglądaniu neta starcza może nawet na te deklarowane 10h. nigdy nie mierzyłem ale na oko tyle będzie. gładzik jest super! wreszcie można komfortowo obsługiwać lapa bez myszki :) jak dla mnie prędkość kompa jest w pełni satysfakcjonująca – programy ładują się bardzo szybko. używam lapa do neta, poczty, fotek i muzy…

  • artur

    jak dla mnie rewelacja; chociaż moja przygoda z mbp zaczęła się od lekkiego falstartu: po 1-szym uruchomieniu nie mogłem go wyłączyć z poziomu jabłuszka, ale szybko wymienili mi na nowy w sklepie i jak do tej pory REWELACJA!

  • BoskY

    Maćka mam praktycznie od premiery. Nigdy nie byłem zwolennikiem apple tylko dlatego, że tyle kosztują a specyfikacja techniczna jest w sumie byle jaka jak za 5tys.
    Poprzedni lapek to HP tx2650ew – ekran dotykowy – nie polecam marna jakość wykonanie to istne dno.
    Psuł się dosyć regularnie – dysk padł po miesiącu a procesor jest osadzony na „kuleczkach” które jak się za bardzo nagrzeją to luty puszczają. Temp. pracy tamtego lapka to 70 c !!! parzył w kolana.
    Bateria w dniu zakupu trzymała 3h a po 7 misiącach 40minut :).

    Tutaj 10 h na necie i połowie jasności ekranu.
    Filmy 4-6h
    Praca na dokumentach i ogólnie pisaniu 8h
    Praca przy obróbce filmów oraz foto 4-6h

    Świetnie rozwiązanie z magnetyczną ładowarką mam dużego ciapowatego psa i nie raz uratowało to lapka :).

    Samo zaś ładowanie trwa zdecydowanie za długo – wystarczyło zwiększyć prąd ładowania o 2% aby ładowanie trwało do 40minut bez szkody dla baterii i ładowarki. Podobno czas ładowania jest podyktowany materiałami dla uogólnienia – jest w nich zbyt mało miedzi.

    W zasadzie to nie ma się do czego przyczepić poza ceną – to laptop dla każdego i zaawansowanych i tych mniej również.

    Już nigdy nie wrócę do tradycyjnego sprzętu apple rządzi!

  • limo

    Przy okazji nastepnego testu pora wymienic temperatury obudowy i ogolne wrazenia organoleptyczne.