Dla początkujących

  • „Świeżo upieczony jabłecznik” – P2P na Maku

     - „Świeżo upieczony jabłecznik” - P2P na Maku
    „Nie ma żadnych programów do wymiany plików na Maki ” - to jeden z pierwszych zarzutów, jakie usłyszałem przed zakupem produktu Apple. W rzeczywistości jest ich całkiem sporo. Rewelacyjny Transmission, kultowy µTorrent czy rozbudowany Vuze (dawny Azureus) – to tylko kilka najlepszych.
  • „Świeżo upieczony jabłecznik” – Z antywirusem czy bez ?

     - „Świeżo upieczony jabłecznik” - Z antywirusem czy bez ?

    Czy wirusy na Maki w ogóle istnieją? Jako nowy użytkownik produktu Apple nie jestem specjalistą w tym zakresie. A po nie najlepszych doświadczeniach z „niebezpiecznego świata blaszaków" obawy pozostały. Czy zatem warto instalować program antywirusowy na Maku?

  • „Świeżo upieczony jabłecznik” – obnażanie programów i zmiana przestrzeni

     - „Świeżo upieczony jabłecznik” - obnażanie programów i zmiana przestrzeni

    W Windowsie panuje pełny rygor – wszystkie programy i okna wyświetlają się na pasku. Mak daje większą swobodę swoim okienkom. Jedne chowają się za drugimi i często mam problem, żeby przywołać je do porządku. Wystarczy kilka otwartych okien na pulpicie, aby zrobił się bałagan. I tu z pomocą przychodzi Expose, co dosłownie znaczy eksponować, odsłaniać, demaskować. Takie odsłonięte okna można spokojnie wybrać i otworzyć. I na Maku znów pojawia się porządek. A to dopiero jeden z szesnastu pulpitów...

  • „Świeżo upieczony jabłecznik” – małe programy, wielkie zmiany

     - Świeżo upieczony jabłecznik - małe programy, wielkie zmiany
    Przyszedł czas, kiedy jako świeży Macuser oswoiłem się z nowym systemem, poczułem się jak w domu i zechciałem swoje gniazdko trochę przemeblować. Monitor aktywności w pasku menu, maile wyświetlane w Growlu czy osobne docki w różnych pulpitach - nie miałem pojęcia o takich możliwościach w Mac OS. Przedstawiam Wam listę małych programów, które mogą poczynić wielkie zmiany w funkcjonalności Maka.
  • „Świeżo upieczony jabłecznik” – którego klienta FTP wybrać?

     - „Świeżo upieczony jabłecznik” - którego klienta FTP wybrać?
    Ktoś kiedyś powiedział, że mistrzostwo osiąga się wykonując zwykłe, codzienne czynności w niezwykły, ponadprzeciętny sposób. Mak nie jest wprawdzie ideałem, ale wykonywanie zwykłych czynności sprawia tu po prostu przyjemność. I tak też było w przypadku rutynowej czynnością, czyli korzystania z klienta FTP. Znalazłem ciekawe programy, które oferują wszystko to, co potrzeba do sprawnego zarządzania zawartością serwera.
  • „Świeżo upieczony jabłecznik” – smakowite dodatki, czyli widgety dla Maka

     - Świeżo upieczony jabłecznik -  smakowite dodatki, czyli widgety dla Maka
    Bita śmietana, płatki migdałowe, lukier – każdy świeży jabłecznik potrzebuje udekorowania. Takie smakowite dodatki to widgety. Udało mi się znaleźć kilka naprawdę ciekawych, małych i przydatnych dodatków do Dashboarda.
  • „Świeżo upieczony jabłecznik” – jak zapisywać na dysk z PC ?

     - „Świeżo upieczony jabłecznik” – jak zapisywać na dysk z PC ?
    Cały czas upewniam się, że jabłecznik to smaczne i proste ciasto. Ale tylko jego wielcy entuzjaści potrafią się obejść bez innych potraw. Szczególnie w Polsce – krainie schabowego z ziemniakami i kiszoną. Jednym z pierwszych, poważniejszych mankamentów, które musiałem rozwiązać była pełna obsługa dysków w formacie NTFS, czyli wykorzystywanych przez system Windows. Chciałem uzyskać pełną kompatybilność ze starym blaszakiem, który od czasu do czasu pobrzękuje sobie w pokoju obok. Po długiej lekturze przeróżnych stron internetowych okazało się, że dla chcącego, nic trudnego.
  • „Świeżo upieczony jabłecznik” – pierwsze problemy switchera

    mhogan35 - „Świeżo upieczony jabłecznik” - pierwsze problemy switchera
    Nowy sprzęt, system, programy... przyswajanie wiedzy o Makach to czysta przyjemność i świetne doświadczenie. Cały czas odkrywam szerokie możliwości Leoparda i dołączonych do niego aplikacji. Początki były trudne, ale ze wszystkim podstawowymi problemami udało się poradzić. Oto kilka z nich.
  • Świeżo upieczony jabłecznik – zerwałem owoc… i co dalej?

     - Świeżo upieczony jabłecznik – zerwałem owoc... i co dalej?
    To był trudny wybór. Do ostatniej chwili się wahałem. Na drzewie obok wisiały świeżutkie, buczące blaszaki na gwarancji. Duże, wypolerowane, z dorodnymi procesorami i twardym miąższem. Ale mnie kusiło małe, niepozorne, cichutkie, lekko nadgryzione jabłko. Wszyscy znajomi mówili: „Nie zrywaj go, nic z niego nie upieczesz - wyjdzie Ci zakalec. Żadne przyprawy do niego nie pasują”. Ale ja wiedziałem, co biorę.